Idea obchodów Milenium Chrztu Polski zrodziła się w umyśle kard. Stefana Wyszyńskiego w czasie jego interweniowania w Komańczy. Myślał on wówczas o zorganizowaniu uroczystości ogólnopolskich, które ożywiłyby ducha wiary w narodzie nękanym przez komunistyczną indoktrynację. Drogą prowadzącą ku temu miała być formacja duchowa rozłożona na szereg lat poprzedzających bezpośrednio obchody milenijne. W ten sposób zrodziła się koncepcja zorganizowania Wielkiej Nowenny, która miała stanowić z jednej strony swoistego rodzaju rachunek sumienia, rozliczenie z przeszłością – zwłaszcza powojenną – przepojoną niepowodzeniami poniesionymi na różnych płaszczyznach życia społecznego i religijnego, z drugiej zaś strony miała wyznaczyć plan rozwoju duchowego narodu na przyszłość.

Ułożony w Komańczy plan Wielkiej Nowenny obejmował rozłożoną na lata 1957-1966 następującą problematykę:
Rok I: 1957/58 – „Wierność Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego Pasterzom”;
Rok II: 1958/59 – „Naród wierny łasce” – życie w łasce Bożej i przeciwstawianie się każdemu grzechowi;
Rok III: 1959/60 – „Życie jest światłością ludzi” – Rok życia, obrona życia duszy i ciała;
Rok IV: 1960/61 – „Małżeństwo – sakrament wielki w Kościele”;
Rok V: 1961/62 – „Rodzina Bogiem silna” – wychowanie w duchu Chrystusowym;
Rok VI: 1962/63 – „Młodzież wierna Chrystusowi”;
Rok VII: 1963/64 – „Abyście się społecznie miłowali” – sprawiedliwość i miłość społeczna;
Rok VIII: 1964/65 – „Nowy człowiek w Chrystusie” – walka z wadami narodowymi, pielęgnowanie cnót chrześcijańskich i narodowych;
Rok IX: 1965/66 – „Weź w opiekę Naród cały” – cześć Maryi jako Królowej Polski.

Tematyka ta wypływała z istoty Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego (26 VIII 1956) i była pierwszym programem, który zmierzał do ożywienia wszystkich dziedzin duszpasterstwa w skali całego kraju. Do jego realizacji przystąpiono z entuzjazmem, tym bardziej, że upatrywano w nim remedium na niedomagania moralne Polaków nękanych przez „socjalistyczną rzeczywistość”.

Podejmowane w poszczególnych parafiach działania duszpasterskie przynosiły wymierne skutki: wzrost świadomości religijnej, wzmocnienie więzi z Kościołem, zwalczanie nałogów i złych przyzwyczajeń. Były one również fundamentem dla głównych uroczystości przewidzianych na rok 1966, a więc związanych z tysięczną rocznicę przyjęcia chrztu św. przez Mieszka I.

Zamysł prymasa Stefana Wyszyńskiego okazał się celny, zważywszy, że lata 1962-1965 były dla całego Kościoła czasem szczególnym, przebiegającym pod znakiem Soboru Watykańskiego II. Wierni w Polsce otworzyli się na przemiany zainicjowane przez papieża Jana XXIII, a dopełnione przez jego następcę Pawła VI, jak i przygotowali się na oczekiwaną rocznicę Milenium Chrztu Polski.

Program obchodów milenijnych był niezwykle rozbudowany i zakładał przeprowadzenie we wszystkich polskich diecezjach wielu akcji o charakterze duszpasterskim, religijnym i patriotycznym. Jedną z nich była peregrynacja cudownego wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej po kolejnych diecezjach polskich, a po jego „aresztowaniu” – z konieczności – naznaczoną trasę przemierzały puste ramy obrazu, którym zawsze towarzyszył „Ewangeliarz” i zapalona świeca.
Centralne uroczystości milenium nieprzypadkowo zostały przygotowane z myślą o Gnieźnie, jako kościelnej stolicy Polski. W ten sposób Prymas Tysiąclecia nawiązywał do dziedzictwa najstarszej polskiej archidiecezji i metropolii. Przywoływał pamięć św. Wojciecha, pierwszego patrona Polski, którego relikwie od wieków spoczywały w katedrze gnieźnieńskiej, miejscu koronacji pięciu pierwszych królów Polski. Jednocześnie podkreślał prymasowskie tradycje Gniezna, co było istotne zważywszy na próby jego deprecjacji przez komunistyczny establishment. Obchodom tym należy więc poświęcić szczególną uwagę.

Z chwilą zakończenia obchodów Wielkiej Nowenny (9 IV 1966), zainaugurowano uroczystości związane z Milenium Chrztu Polski. Data 14 IV i miejsce ich rozpoczęcia – Gniezno nawiązywały bezpośrednio do rocznicy chrztu Mieszka I. Pierwszy historyczny władca Polski został bowiem ochrzczony najprawdopodobniej w Wielką Sobotę 966 r., która przypadała naówczas 14 IV.

Władze państwowe zdawały sobie sprawę z rangi obchodów gnieźnieńskich, stąd też przedsięwzięły wszelkie możliwe sposoby, ażeby odciągnąć wiernych od uroczystości kościelnych. Organizowały atrakcje w postaci występów cyrkowych, pokazów motocyklowych, a także zapowiedziano projekcję filmu Jerzego Kawalerowicza „Faraon”, który uchodził za przebój kinowy. Mimo owych „przynęt” wielu mieszkańców grodu Lecha wybrało uroczystości kościelne. Kardynał Wyszyński wspominając później w „Zapiskach milenijnych” ów dzień, zanotował: „Przyjechało sześćdziesięciu trzech biskupów, a więc wyjątkowo licznie. […] prof. Kłoczowski z KUL wygłosił prelekcję o Gnieźnie Mieszka i Chrobrego. Mówił z wielkim entuzjazmem. Wysłuchano go z uwagą. Po prelekcji wyruszyła procesja na Wzgórze Lecha. Niesiono piękny krzyż z kościoła Świętego Krzyża, zabytkowy, z wieku XII, dalej wędrowny obraz Matki Bożej, fotografia Ojca Świętego, Ewangeliarz św. Wojciecha, kielich Dąbrówki, ramię św. Wojciecha, relikwiarz błogosławionego Bogumiła i wielkanocny paschał. Procesja podążyła do trybuny, przygotowanej na tle kolegiat i kościoła św. Jerzego. Tutaj delegacje, niosące święte znaki, wygłaszały swoje przemówienia. Po czym odprawiłem Mszę św. pontyfikalną […]”. Szacuje się, że w tej Mszy św. uczestniczyło ok. 30 tys. wiernych, co stanowiło istotny przejaw przywiązania do Kościoła i wyznawanej przez ogół społeczeństwa wiary. Tym bardziej, że wraz z Eucharystią nie zakończyły się gnieźnieńskie celebracje milenijne. Po nich Prymas Tysiąclecia – z balkonu rezydencji arcybiskupów gnieźnieńskich – wypowiedział do zgromadzonych płomienne przemówienie, w którym m.in. stwierdził, że: „Po dziesięciu wiekach służby Kościoła katolickiego w Polsce, my – biskupi, kapłani i lud Boży, żyjący duchem Ewangelii – jesteśmy głęboko przekonani, że dobrze usłużyliśmy naszej Ojczyźnie. […] To jest służba pokoju. Kościół nigdy nie mobilizuje dzieci żadnego narodu przeciwko temu narodowi i jego prawdziwemu dobru, przeciwko państwu i tym, którzy państwem władają. Dlatego też chrześcijan, wychowanych w duchu Bożym, lękać się nie należy! Natomiast trzeba uszanować ich prawa, a szczególnie prawo do sprawiedliwości, prawo do szacunku, prawo do miłości, prawo do wolności, prawo do wolności sumienia, wyznania i do służby Bożej, prawo do katolickiego wychowania dzieci i rodziny”. Był to istotny apel w czasie, gdy powszechnie łamane były wszelkie prawa obywatelskie, w tym i prawo wolności sumienia, gwarantowane nawet przez stalinowską Konstytucję z 1952 r.

W drugim dniu gnieźnieńskich obchodów – 15 IV – w stolicy prymasowskiej obradowała Konferencja Episkopatu Polski. Ten zjazd polskich biskupów wpisywał się w obchody rocznicowe, a jednocześnie był wyrazem jedności episkopatu, który wystosował list do wiernych o znaczeniu chrztu Mieszka dla całego narodu polskiego w jego tysiącletniej historii.

Trzeciego dnia uroczystości – 16 IV – doszło w Gnieźnie do największej konfrontacji z władzami świeckimi. Te bowiem zorganizowały konkurencyjne obchody z okazji 21. rocznicy forsowania Odry i Nysy Łużyckiej. Na gnieźnieńskim Rynku przemawiał marszałek Marian Spychalski, a następnie odbyła się defilada wojskowa połączona z salwą armatnią, mającą zakłócić wystąpienie prymasa Wyszyńskiego. Sam prymas o tym fakcie pisał: ,,Zebraliśmy się w Bazylice Prymasowskiej na konkluzyjne nabożeństwo uroczystości milenijnych w Gnieźnie. Nieszpory celebrował arcybiskup Wojtyła. Właśnie, gdy rozpoczęliśmy śpiew Niechaj będzie pochwalony odezwały się armaty na salut marszałka Spychalskiego, który na pobliskim placu Wolności odprawiał obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego (forsowanie Odry) Przedziwne wrażenie wywiera ten śpiew przy odgłosie armat. Wkrótce armaty umilkły, a śpiew trwał dalej”. Ze słów tych jasno wynika, ze wierni nie ulegli presji i nadal trwali przy biskupach manifestując swoje przywiązanie do Boga i Kościoła.

Uroczystości w Gnieźnie otworzyły całoroczne obchody Milenium Chrztu Polski, a przez to znalazły się w centrum uwagi wiernych i władz państwowych. Stanowiły jednocześnie zapowiedź podjęcia walki o rząd dusz, a więc rozpoczęcie nowego etapu zmagań między państwem a Kościołem. Z tej walki – co miała pokazać przyszłość – Kościół wyszedł zwycięsko. Umocnił swoją pozycję, a jednocześnie upomniał się o prawa zwykłego człowieka, nagminnie łamane w rzeczywistości komunistycznego państwa. Nie przeszkodziły temu szykany i represje, których wymownym przykładem było niedopuszczenie do tego, aby papież Paweł VI przybył do Polski i włączył się w obchody jubileuszowe na Jasnej Górze. Społeczeństwo polskie zaczęło pojmować, że prawdziwą wolność można uzyskać trwając w zgodzie i jedności, a ich gwarantem jest Kościół obecny na polskiej ziemi od tysiąca lat. Gniezno, kolebka polskiej państwowości, po raz kolejny stało się miejscem, „od którego wszystko się zaczęło”, a obchody milenijne świętowane w kolejnych diecezjach były potwierdzeniem tej prawdy i niejako jej dopełnieniem.

ks. dr Łukasz Krucki
Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie

więcej zdjęć

Bibliografia:
Grzechowiak S., Obchody Tysiąclecia Chrztu Polski w Gnieźnie (10-16 IV 1966), „Studia Gnesnensia” 9 (1990), s. 157-196.
Jankowiak S., Gnieźnieńskie obchody millenium a stosunki Państwo-Kościół w latach sześćdziesiątych XX wieku, w: 1000 lat Archidiecezji Gnieźnieńskiej, red. J. Strzelczyk i J. Górny, Gniezno 2000, s. 395-406.
Milenium czy Tysiąclecie, red. B. Noszczak, Warszawa 2006
Milenium polskie. Walka o rząd dusz. Z Archiwum Akt Nowych, red. C. Wilanowski, Warszawa 2002.
Pomin J. W., Millenium Chrztu Polski w archidiecezji gnieźnieńskiej, Warszawa 2013.
Wyszyński S., Zapiski milenijne, Warszawa 2000.
Zieliński Z., Kościół w Polsce 1944-2002, Radom 2003.
Żaryn J., Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce (1944-1989), Warszawa 2003.